Jakiś czas temu Lunga, 13-stolatek mieszkający w RPA w drodze, ze szkoły przeżył ogromny koszmar. Chcecie wiedzieć co spotkało chłopca? Zapraszamy do lektury.

Lunga jak co dzień wracał ze szkoły do domu. Chłopak doskonale znał okolice, a wspomniany dzień nie wyróżniał się niczym nadzwyczajnym. Na pozór wydawało się, że wszystko jest w porządku. Dziecko jednak przeżyło ogromny szok, kiedy na drodze zobaczyło rannego psa. Jak się okazało psiak wabił się Miód i należał do jednego z sąsiadów chłopca. Sytuacja wydawała się jasna, pies prawdopodobnie został potrącony przez samochód.

lunga-honey-lead-sa

Dziecko zachowało zimną krew i czym prędzej postanowiło zawiadomić sąsiadów o tej tragedii. Niemniej jednak Lunga zastał w domu tylko starszą kobietę, która nie była wstanie zorganizować transportu psa do ośrodka leczenia. Chłopak niewiele myśląc natychmiast zabrał się do działania i stwierdził, że musi zrobić wszystko by uratować psinę. Sam postanowił zorganizować transport.

honey-lunga

Chłopak od wczesnych lat dzieciństwa był miłośnikiem zwierząt dlatego też, wiedział co należy robić w takich sytuacjach. Mało tego nastolatek był bardzo dobrze znany w klinice weterynarii, bo sam posiadał psa, którego przyprowadzał na regularne badania i szczepienia.

dog-life-saved

Lunga może być naprawdę z siebie dumny. Tylko dzięki jego szybkiej reakcji udało się uratować psa. Miód co prawda musiał mieć amputowaną nogę, ale psiak czuje się już bardzo dobrze, wrócił nawet do swojego właściciela.

claw-south-africa

Chłopak przyprowadza teraz do kliniki swojego psa Taylora. Chłopiec to idealny przykład obywatelskiej postawy. Dziecko nie dość, że kocha zwierzęta, to jeszcze niesie im pomoc. Oby więcej takich ludzi.

 

Napisz komentarz