Dziś pragniemy Wam przedstawić historię dziewięcioletniej dziewczynki chorej na raka.  Być może nie będzie to typowy wpis o zachowaniu, przyzwyczajeniach i losach zwierząt, ale chcemy Wam pokazać, jak nasi pupile mogą spełniać marzenia i nieść dobro.

Dakota Rose, zachorowała na raka jajnika. Dziewczynki bardzo rzadko zapadają na tą przypadłość, ale stan Dakoty z dnia na dzień się pogarsza. Dziecko przeszło już chemioterapię i skomplikowane leczenie. Rodzice nastolatki musieli przenieść się z rodzinnego miasta do miejscowości w której prosperuje nowoczesna klinika. Jak się okazuje jedynym marzeniem chorego dziecka jest posiadania psa rasy Buldog Francuski.

Sprawdźmy czy to marzenie udało się zrealizować?

Jak wiadomo nie od  dziś zwierzęta dają ogromną radość i kochają nas miłością bezwarunkową. Rodzice Dakoty nie mogą jednak pozwolić sobie na zakup tak drogiego szczeniaka. Rasowe zwierzę kosztuje bowiem 5000 dolarów.

Są jednak dobrzy ludzie na świecie i to właśnie oni wzięli sprawę w swoje ręce. Przyjaciele dziewczynki zorganizowali zbiórkę pieniędzy podczas której udało się zebrać aż 6000 dolarów. Dzięki tej  gotówce rodzice będą mogli w końcu spełnić marzenie chorego dziecka.

3979e35200000578-0-image-a-49_1476769611717

Na zdjęciu widać jak dziewczynka kocha tą właśnie rasę psów.

3979e34e00000578-0-image-a-50_1476769625556

Dakota wraz z rodzicami przeniosła się do szpitala w Brisbane, gdzie usunięto jej guza jajnika.

3979e35600000578-0-image-a-51_1476769638107

Dakota, to prześlicznej urody dziewczynka, która od zawsze chciała mieć psa.

Ciotka dziewczynki znalazła rasowe szczenię, ale wszyscy zdają sobie sprawę z tego, że zakup psiaka i jego utrzymanie to bardzo duży koszt. Dlatego też, przyjaciele rodziny postanowili pomóc w spełnieniu pragnienia dziewczynki.

3979e34a00000578-0-image-a-52_1476769641596

Czyż ten malutki Buldog Francuski nie jest prześliczny? Jak tu go nie kochać?

W pomoc zaangażowała się nie tylko rodzina, ale także przyjaciele i zupełnie obce osoby. Każdy chce, żeby dziewczynka po powrocie do domu przestała myśleć o chorobie i chociaż na chwilę zajęła się małym szczeniakiem. Kto wie, może taki czworonożny przyjaciel wywoła uśmiech na jej twarzy i pomoże powrócić do zdrowia?

A jakie są Wasze skojarzenia? Czy Wy też sądzicie, że zwierzęta pomagają spełniać marzenia, dają mnóstwo radości i motywują do działania?

Podzielcie się proszę tą historią na Facebooku. Każdy miłośników Buldogów Francuskich na pewno z łezką w oku będzie oglądał te zdjęcia.

 

Napisz komentarz